Chociaz wlasciwie z jednej strony to za pozno (12:00 juz minela) a z drugiej za wczesnie(wieczorynki tez jeszcze nie byllo). W kazdym badz razie najnowsze wiesci, od wczoraj rzecz jasna, to: program zaczal dziala, wkoncu!! dokomentacja sobie, kompilator sobie. Uwielbiam takie akcje, cale szczescie ze juz miejmy nadzieje po. Szef nawet zaczal sie odzywac. Mozna to nawet nazwac jakims tam sukcesem. Chociaz jak to mowi kumpel z pracy "..jemu to przejdzie.." mowa o rozmowie z pracownikami. Eee swieta ida moze nie bedzie az tak zle. Wlasciwie to z okazji swiat to jakas premia by sie przydala czy cos. Praca praca a sa wazniejsze sprawy Ona. Rodzice chcieli Jej zabrac karte bo za duzo esow pisala. Kurde ciekawe do kogo :D Moje konto tez znaczaco sie uszczuplilo, ale eski od Niej sa tego warte. I wlasciwie to bardzo niska cena jak za taka przyjemnosc ;) Zaprosila mnie na lyzwy. Oczywiscie bez chwili zastanowienia ... tak. Hmm po dluzszej chwili zaczalem sie zastanawiac o czym to ja myslalem godzac sie na to skoro na lyzwach jezdzilem dobre 10lat temu :D I wtedy jakos specjalnie mi to nie szlo. Coz jak to stwierdzila, czesto sie z niej smieje, wiec teraz bedzie okazja posmiac sie ze mnie. Chociaz z drugiej strony wyladowanie razem gdzies na lodzie nie byloby az takie zle :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz