W szkole pani od polskiego uczyla nas ze slowa dzielimy na rzeczownik, czasowniki, przymiotniki itd. Moze i ten podzial jest sluszny, ale mysle ze jest tez drugi podzial. Podzial na slowa zwykla, slowa dodajace nam skrzydel i slowa podcinajace skrzydla w najmniej oczekiwanej chwili. Wystarczy jedno slowo "kocham cie", "szaleje za Toba", a unosimy sie niczym piorko w swiat marzen i planow. Niestety wystarczy tez jedno slowo "Ty...." i lecimy w otchlan. Niby wszystko to te czasowniki rzeczowniki itp. ale jakze istotna role pelnia w naszym zyciu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz