czwartek, 4 grudnia 2008

.. bo skrzydla sa po to by latac

"umowilem sie z nia na 9....." nie no wlasiciwie to troche pozniej :D Znacie ten stan, niepewnosci, dawki adrenaliny, strachu i obaw. Pomimo tego ze to tylko spotkanie i wlasciwie rozmawialiscie na gg, czy pisaliscie elabornaty mailem. To jednak to jest TO, pierwsze spotkanie, pierwsze wrazenie, setki pytan... jaka ona jest, czy on nie udawal kogos kim nie jest, a moze ona nudzial sie tak bardzo ze wkoncu po namowach sie zgodzila, a moze on szuka tylko kolezanki do kolacji ze sniadaniem. Roznie to czasmi bywa, czasmi po pierwszym spotkaniu jest wiecej pytan niz przed nim. Zadzwoni nie zadzwoni, jesli mam zadzwonic to kiedy, teraz czy moze odczekac z dzien i nie dac po sobie poznac ze to wlasnie ona przypadla do gustu. Ze pomimo no nie ukrywajmy braku doswiadczenia na drodze :D wyszlo calkiem milo. Ze pomimo tlumu ludzi w klubie i tak widzalem tylko ja. Ze chociaz prowadzila sciezkami pelnych blota to i tak podazylbym za nia dalej i dalej. Tak pytania. Coz poczekamy zobaczymy, napisze wieczorem :) Jak bylo? jaka jest? O ile pierwsze na pierwsze pytanie odpowiedz jest bradzo prosta... bol brzucha ze smiechu i to w bardzo pozytywnym sensie. O tyle te drugie jest hmm trudne. Inaczej sie czlowiek zachowuje w mailech czy na gg a inaczej w rzeczywistosci. Tu, w realu, nie tak latwo ukryc pewne sprawy, nie mozna poruszyc wszystkich tematow. Wiec moze cos napiszmy. Strona fizyczyna, to na co tygryski zwracaja uwage w pierwszej kolejnosci. Podsmumowujac.. piekna :D Siedzac w polmroku wpatrywalem sie w jej ciemnobrazowe oczka... ehh jaki to mily widok ;] Charakter... nie jest slodka idiotka, nie opowiada godzinami na jakiej to ostatnio inprezie nie byla i kogo tam nie poznala. Pottrafi smiac sie z samej z siebie inawet jesli ktos smieje sie z niej, tak tak to ja, nie obraza sie o byle co :) Ogolnie .... zobaczymy co bedzie dalej :D

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;