środa, 1 czerwca 2011 0 komentarze

Twardy charakter

Właśnie wróciłem z 3 spotkania z pewna Panną. Chyba z wiekiem coraz trudniej nawiązuje relacje damsko-męskie.  Albo jestem nudnym facetem nie mającym o czym gadać. Albo co jest chyba najbardziej prawdopodobne wersja A i B połączone razem.


Panna J  nie jest nikim szczególnym żeby dawać jej magiczną literkę, ale zrobiłem się na tyle leniwy i nie chce mi się za każdym razem pisać "Panna J". W każdym bądź razie J jest kobieta konkretną o twardej skorupce w postaci zimnego jak to sama powiedziała charakteru. W środku słodka dziewczyna która czasami wyłania się zza skorupki.  Cały problem polega na tym że z ów skorupki wychodzi bardzo rzadko. Dzisiejsze spotkanie było raczej ostatnim. Brak tematów do pociągnięcia dłuższej rozmowy, jakiś dziwny tok rozmowy na samym początku. Po 15min myślałem że zakończę to spotkanie i wrócę do domu. Nie mam zielonego pojęcia czemu spotyka się ze mną, a tym bardziej czemu tak dziwnie się zachowuje. Wyglądało czasami tak jakbym spotkał się z bliźniaczkami i przebywał 5min z jedną a 5min z drugą. Problem w tym że jedna bliźniaczka to to chłodna bardzo konkretna i stanowcza kobieta, a druga jest zagubioną dziewczynką która szuka bliskości.



Lubię samotność kontrolowaną. Lubię włóczyć się po mieście. Nie boję się, że przyjdę do pustego mieszkania i sam położę się do łóżka. Boję się, że nie będę miał za kim tęsknić, kogo kochać. Potrzebuję ciepła i bliskości.

— Kuba Wojewódzki
0 komentarze

Salsa

Minęło już 5 miesięcy od czasu napisania listy postanowień i stwierdziłem że stanowczo za mało z niej ubywa. Przejrzałem co można by zrobić od ręki i padło na salsę. Trochę marudzenia Pauli i przekonywania jej że może niekoniecznie ją zadepczę, zgodziła się.

Środa, recepcja. Rachunek już w reku i wyczekiwanie, kto będzie, ile osób co i jak i co tam właściwie będzie się działo. Na 15min przed rozpoczęciem zbierają się pary. Średnia wieku ok 45, każdy się zna. Cóż jesteśmy typowymi świerzakami i czuję się jak pierwszego dnia w przedszkolu. Niby chciało się przyjść ale jak już się jest przed klasa jakaś myśl się pojawia... jak to się stało że tu jestem. Mała zaduma i wertowanie w myślach co ja myślałem wypisując te głupoty, tak alkohol nie sprzyja racjonalnemu myśleniu. Czas jednak zrobić coś dla siebie, dlaczego? ...

Zajęcia przebiegały w miłej atmosferze, trochę śmiechu, trochę żartów i próby naśladowania instruktora. Ta noga tu, a druga tam i później tak i tak. Z boku wygląda to jakoś tak prosto z pozycji osoby tańczącej, a początkującej zwłaszcza, już nie.
 
;