Wczoraj, godzina 22:34
- Będe po Pana jutro przed 8, zadzwonię na pół godziny przed wyjazdem.
- Ok
Dziś, godzina 8:26
Tak, szefa nadal brak. Dzwonił przed chwilą, robili dłużej w urzędzie i tak jakoś wyszło. Jak ja nie cierpię, podobnie jak Smerf Maruda, ludzi nie punktualnych. Właściwie to sam dosyć często się spóźniam zwłaszcza do Żony i Męża, ale nigdy z własnej winy. Szef zawsze jest nieczasowy. Czy wczoraj nie można było skończyć pracy 2 godziny wcześniej skoro było wiadomo, że dziś względnie rano ma być wyjazd.
Punktualność jest grzecznością królów.
— Ludwik XVIII

0 komentarze:
Prześlij komentarz