piątek, 18 września 2009

Wyjazd

Wczoraj, godzina 22:34

- Będe po Pana jutro przed 8, zadzwonię na pół godziny przed wyjazdem.

- Ok

Dziś, godzina 8:26

Tak, szefa nadal brak. Dzwonił przed chwilą, robili dłużej w urzędzie i tak jakoś wyszło. Jak ja nie cierpię, podobnie jak Smerf Maruda, ludzi nie punktualnych. Właściwie to sam dosyć często się spóźniam zwłaszcza do Żony i Męża, ale nigdy z własnej winy. Szef zawsze jest nieczasowy. Czy wczoraj nie można było skończyć pracy 2 godziny wcześniej skoro było wiadomo, że dziś względnie rano ma być wyjazd. 

Punktualność jest grzecznością królów.

— Ludwik XVIII

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;