sobota, 12 września 2009

Weekend ?

Koniec tygodnia i weekend... opis połowy osób na gg, przerywnik w audycjach radiowych i temat co drugiej rozmowy telefonicznej. Nie wiem nad czym udzie tak się podniecają. Skończyłem prace, posiedziałem nad rzeczami prywatnymi w firmie. Później doszliśmy do wniosku z Jankiem, że i tak nie zdarzymy wiec zapakowałem się w swój bolid i pojechałem do domu. Zjadłem obiad odpaliłem komputer i zabrałem się za kończenie projektowania płytki do tajnego projektu. Faktycznie mógłbym to olać, otworzyć piwo, paczkę chipsów, włączyć kolejna amerykańską komedie i tak miło spędzić piątkowy wieczór. Do marudzenia o tej porze jednak są dwie drogi, marudzenie że nie ma się na nic czasu, albo marudzenie że nie ma się kasy i nie robi nic w tym kierunku. Mimo wszystko wole zabrać się za siebie i spróbować niż siedzieć i szukać cudownych sposobów na kasę.

Jak zwykle w wolnych chwilach czasu, pomiędzy przesuwaniem elementu raz w prawo raz w lewo, myślałem o Niej. Wiem że zagląda(sz) na bloga, ale czemu? Z ciekawości, z tęsknoty, w poszukiwaniu wzmianki o jakieś innej dziewczynie. Co do tego ostatniego to szybko się nie pojawi. Czasami, a zdarza się to nad wyraz rzadko, myślę o umawianiu się, a zaraz po tym przychodzi myśl, że to tak jakbym Ją zdradzał. Nie jest to raczej tok logicznego rozumowania, ale czy kiedykolwiek postępowałem logicznie?

Widzę, że mam paru stałych czytelników. Zastanawia mnie jednak fakt czemu nic nie komentują. Moje myśli czasami są dziwne, lekko mówiąc, ale chyba nie aż tak przerażające?

Każdemu, kto mówi, że wyśpi się w grobie, powiedzcie, żeby przyszedł porozmawiać ze mną po kilku miesiącach stażu. Oczywiście, nie tylko praca trzyma nas na nogach całą noc. Jeśli życie jest takie ciężkie, dlaczego sprowadzamy na siebie więcej kłopotów? Co jest z tą potrzebą uderzenia w przycisk autodestrukcji? [...] Może lubimy ból. Może jesteśmy dziwni. Bo bez niego, nie wiem, może nie czujemy się realnie. Jak to się mówi? Dlaczego wciąż uderzam się młotkiem? Bo czuję się rewelacyjnie, kiedy przestaję.

— Chirurdzy, Meredith

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;