środa, 9 września 2009

Trzy sprawy

Nie chce mi się robić trzech wpisów poruszających odrębne sprawy. Wiec z lenistwa, wrodzonego marudztwa, ten wyraz chyba nie istnieje, i braku czasu postanowiłem zawrzeć parę spraw w jednym wpisie. Jak ja lubię wypunktować sprawy, chyba tak bardzo jak marudzić.

Zmieniłem szatę graficzną blogu. Szkoda, że nie jest niebieska, ale przerabianie jej przy moich "zdolnościach" graficznych trochę by trwało. Zresztą i tak nie byłbym zadowolony z efektu końcowego. Znalazłem wiec pierwszą lepszą skórkę i oto on, blog w innym ubranku. Czekam na jakieś komentarze odnośnie tego.

Dziś, drugi dzień z rzędu, Ona nawiedzała mnie w snach. Chociaż nawiedzała to złe określenie, bo ja lubię kiedy Ona mi się śni, top namiastka bycia przy Niej. Minął miesiąc, a mimo to dosyć często o Niej myślę. Podobno z czasem to mija, podobno zapomina się przy drugiej osobie, podobno Yeti żyje w Polsce. Parę dni temu chciałem do Niej napisać, ale po co ? Trzeba za akceptować fakt, że już razem nie będziemy. Życie nie jest różowe i nie kończy się happyend'em.

Pracuję z nie tolerancyjnymi ludźmi, niestety. Pan X i Y uważają się za katolików. Chodzą co niedziele do kościoła, chociażby po to by posiedzieć, a niekoniecznie uczestniczyć we mszy, co sami zresztą powiedzieli. Przestrzegają zakazów i nakazów, jednak tylko tych które są wygodne. "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego", nie wiem czy o czymś takim słyszeli, ale pogarda z jaką mówią o ludziach grubych, homoseksualistach, czy innej rasy. Cóż katolik, a katolik. Ja przyznaje otwarcie nie jestem jakimś super katolikiem. Zresztą o czym my tu mówimy, spotykałem się i chciałem się związać z mężatką. Śmieszą mnie jednak ludzie uważający się za katolików, ale tylko wtedy gdy im pasuje. Będę chodził do kościoła w niedzielę to będę zbawiony. Nie wydaje mi się żeby to tak działało.

Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał.

— Stefan Żeromski (Syzyfowe prace)


Najtrudniejsza religia świata - tolerancja.

— Agnieszka Lisak


0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;