sobota, 26 września 2009

Analizy samotności

Słońce już dawno zniknęło za horyzontem. Dni stają się coraz krótsze a wieczory przychodzą coraz szybciej, jesień. Za oknem było już ciemno.Wiatr lekko kołysał drzewami które były ledwo dostrzegalne w bladym blasku księżyca. Gdzieś w kącie na biurku tliła się świeczka podgrzewając olejek, którego słodkawy zapach rozchodził się po cały wnętrzu pokoju. Co jakiś czas lekki podmuch powietrza, biorący się nie wiadomo skąd poruszał płomieniem tworząc na ścianie bajkowe wzory. 

- Samotność to strasznie ciężka sprawa - rzekł Puchatek nurkując łapką w baryłce pełnej miodku - i na dodatek o jej istnieniu tak naprawdę przekonujemy się gdy stajemy się samotni. 

- Wnikliwa analiza Puchatku, nawet na misia o tak małym rozumku - wtrącił Królik przygryzając marchewkę - ale co rozumiesz mówiąc stajemy się samotni. 

Puchatek oblizał łapkę pokrytą bursztynowym miodkiem. Popukał się w główkę jak to miał w zwyczaju robić i rzekł:

- No stajem się... Rodzimy się i myślimy że jesteśmy samotni, ale tak naprawdę nie wiemy co to samotność. I dopiero gdy kogoś tracimy pojęcie samotności nabiera znaczenia.

- No tak, to jak z kanarkiem który nigdy nie był wolny, a całe życie spędził w klatce. Nie wie co to wolność - odpowiedział Królik wnikliwie patrząc na reakcję Puchatka i oczekując kolejnej trafnej uwagi.

- Króliku - zawołał Puchatek - Masz może trochę miodku, bo zdaje się że mi się skończył.

- Więc tyle na temat dzisiejszych analiz - rzekł pod nosem zawiedziony Królik.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;