wtorek, 15 września 2009

Bąbelek serca

Serca to bardzo dziwny wynalazek stworzony przez Boga, Wszechświat, Matkę Ziemię, czy w co tam wierzysz. Nie da się jednak zaprzeczyć ze są jednocześnie tak wrażliwe, że łatwo je zranić i na tyle silne by nie dać zapomnieć o emocjach które chcemy w sobie zdusić. Wiem to się zaczyna robić nudne, a raczej zrobiło się już jakiś czas temu. Serce jest jak bąbelek powietrza przykrywany systematycznie świeżą dostawą problemów i celów. Starając się nie myśleć o czymś uciekamy w wir codzienności i nawału obowiązków, a jeśli jest ich mało dokładamy sobie ile tylko można. Jednak serce, nasz bąbelek, i tak za każdym razem po pewnym czasie wybija się na powierzchnię. Spotykać się z kimś czy nie spotykać. Jaki jest sens spotykania się skoro ja ciągle myślę o Niej. Ludzi nie należy traktować jak trampolinę dzięki której odskoczymy w być może lepszy świat. 

Umysł swą realnością przykrywa nadzieje, a serce swą miłością odsłania ją na nowo. 

...żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...

— Jonathan Carroll (ur. 1949)
Poza ciszą


 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;