poniedziałek, 21 września 2009

Napisz proszę...

Dzień się kończy a ja nic nie pisałem o Niej. Wiem, wiem mieliście już nadzieję że przestanę. Nadzieja matką głupich, słyszeliście o tym? Odezwała się ostatnio, mail i ucieszyłem się bardzo. Poprosiłem o spotkanie, jednak nie dostałem odpowiedzi. Czego jednak się mogłem spodziewać. To ja dałem ciała i to ja postanowiłem to zakończyć. Była nad morzem, pewnie nie sam, ale... to już przecież nie moja sprawa. Przez cząstkę mnie, właściwie dosyć sporą, przemawia zazdrość. Kolejna cząstka wali głową w ścianę i jednocześnie modli się by ściana to wytrzymała jak najdłużej. Wreszcie cząstka mnie cieszy się i ma nadzieje że Ona jest w końcu szczęśliwa. To musi wyglądać tragicznie-śmiesznie-żałośnie z Waszej perspektywy. Te całe pisanie, wspominanie, użalanie się nad sobą. Z mojej perspektywy też to tak wygląda jednak ja chyba nie potrafię inaczej. 



Napisz proszę - Monika Salita feat. Tony K

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;