Właściwie to nie jestem ekspertem od spraw damsko-męskich. Moje doświadczenie w tej dziedzinie jest nikłe. Jednak biorąc pod uwagę moje obserwacje stwierdzam, że między mieszkańcami Wenus i Marsa toczy się gra. Tak może to nie jest coś odkrywczego, fakt raczej ogólnie znany. Często mieszkanki Wenus twierdzą, że gierki są im obce i ich nie lubią. Mieszkańcy Marsa zaś zarzekają się że w gry nie grają i nie zamierzają. Prawda jest jednak inna. Wszyscy i zawsze, powtórzę, wszyscy i zawsze grają. O każdej porze dnia i nocy, grają. Można wyróżnić kilka głównych technik.
- Blefowanie
- Mieszkaniec Marsa – "… zarabiam dużo 20tyś, mam własne mieszkanie pod Warszawą i domek w górach, najnowszy model BMW"
- Mieszkanka Wenus – "… zarabiam dużo 20tyś, moja mama i przyjaciółki nie wtrącają się w moje życie, wolę gotować niż chodzić do restauracji"
- Mieszkaniec Marsa – "… zarabiam dużo 20tyś, mam własne mieszkanie pod Warszawą i domek w górach, najnowszy model BMW"
- Nutka niedomówień
- Mieszkanka Wenus –"… zarabiam trochę, rozmawiam z mama i przyjaciółkami o moim życiu, od czasu do czasu chodzę do restauracji"
- Mieszkaniec Marsa – " .. zarabiam trochę, mam mieszkanie niedaleko od Warszawy i jeżdżę w góry, mam auto"
- Mieszkanka Wenus –"… zarabiam trochę, rozmawiam z mama i przyjaciółkami o moim życiu, od czasu do czasu chodzę do restauracji"
- Otwarte karty
- Mieszkaniec Marsa – "… mam prace ale mało zarabiam, mieszkam z rodzicami 200km od Warszawy i latem jeżdżę pod namiot w góry, tata pożycza mi czasami auto"
- Mieszkanka Wenus – "… zarabiam ale i tak wszystko idzie na ciuchy i kosmetyki, decyzje za Mie podejmuje mama lub przyjaciółki (kłócą się miedzy sobą co dla mnie lepsze), nie umie gotować i nigdy nie będzie mi się chciało nauczyć dlatego chodzę na pizze"
- Mieszkaniec Marsa – "… mam prace ale mało zarabiam, mieszkam z rodzicami 200km od Warszawy i latem jeżdżę pod namiot w góry, tata pożycza mi czasami auto"
Istnieją też style mieszane, głównie połączenie stylów 1 z 2. Głębsze analizowanie mija się z celem, ponieważ jest to proces równie złożony co prosty. Na następnym wykładzie postaram się przybliżyć proces "ja ciebie lubię ale nie lubię", czyli jak się angażować żeby nie zaangażować.

1 komentarze:
A ja się nie zgadzam? Ot, co. ^ ^ Czemu? Głębszej sentencji nie będzie, no chyba, że kiedyś tam na gg. Ailla
Prześlij komentarz