Na dzisiejszym wykładzie postaram się przybliżyć proces fascynacji i zakochiwania. Niby wszystko wydaj się banalne. Wystarczy dwoje ludzi podobających się sobie nawzajem. Jednak nic bardziej mylnego. Każdy dzień wzbogaca nas o nowe doświadczenia np. Musli z kawa wcale nie są dobre... Więc aby wystąpiła ta cała magia potrzebne są następujące rzeczy
- Odpowiednie osoby
- Odpowiednie miejsce
- Odpowiedni czas
Bez spełnienia tych wszystkich punktów może wyjść co najwyżej jedno wielkie coś, czyli zawód miłosny. Należy więc wyodrębnić kilka schematów w zależności od czasu i zaangażowania dwojga osób.
1. Ja Cie kocham, a Ty śpisz.
Typowy syndrom "ale on/ona fajny/a to mój ideał". Niestety jak pokazuje rysunek brak tu spełnienia punktu "1". Wzdychanie, adoracja, ślinienie się, porwanie i przetrzymywanie w ciemnym pokoju bez okien nic tu nie pomoże.
2. Bo kiedy ja chce to Ty nie chcesz
Jak już mówiłem czasami nie wystarczy chcieć, chcieć trzeba w tym samym czasie. Badany obiekt X wyrażał chęci i zainteresowanie. Jednak brak reakcji ze strony obiektu Y doprowadził do utraty zainteresowania. W tym samym czasie obiekt Y stwierdził, że może jednak to ktoś warty zainteresowania. Konkluzja: nawet przesunięcie funkcji w czasie nie przyniesie zadowalających rezultatów. Funkcje są swoim lustrzanym odbiciem.
3. Jak anioła śpiew
Najbardziej pożądane połączenie. Wszystkie trzy warunki są spełnione wiec... i żyli długo i szczęśliwie.
Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.— Paulo Coelho

0 komentarze:
Prześlij komentarz