Kim tak wlasciwie jestesmy ? Jak bardzo zmieniamy sie przez cale zycie? Ile razy zataczamy kolko i dziwimy sie ze juz kiedys juz tu bylismy? Czy da sie zmienic swoj tok myslenia na tyle na ile wymaga tego swiat? Byc moze sa tacy ludzie, ktorzy to potrafia, zrobic obrot o 180 i isc dalej przez zycie. Ja nie potrafie. Przeszlosc, czyny, zasady i trzymanie sie ich to sklada sie na moje "ja". Tak wiem, jedna sa w oczach innych, glupie, malostkowe lub plytkie, inne zas wyniosle. Jednak wszystkie skladaja sie na moje "ja". Nie potrafie sie zmienic z dnia na dzie, nie potrafie zmienic sie o 180 stopni na dlugi okres. Czuje sie wtedy jakbym nie byl soba Posiadac swiadomosc lecz nie podejmowac decyzji tylko przygladac sie jak podejmuje je za nas obca osoba ktora sie stanelismy. Tak to jestem JA, nie potrafie isc do lozka z kims do kogo nic nie czujem nie potrafie isc z kims do lozka kto mnie nie pociaga. Nie potrafie isc do lozka a pozniej sie zakochac. Z pewnoscia nie potrafie tez wielu innych rzeczy ale to jestem ja. W wyniku pewnych splotow wydarzen zagubilem sie ostatnio. Usiadlem, przetarlem oczy, wstalem i ide dalej, uprzednio obranym kursem. Czy zrobilem zle, czas pokaze...
Kto wie, co zakręt bliski kryje,
Drzwi tajemnicy, dziwną ścieżkę.
Tylem ją razy w życiu mijał,
Aż przyjdzie chwila, gdy nareszcie
Otworzy mi się droga nowa.
Tam, dokąd księżyc nam się chowa,
I zaprowadzi mnie najdalej,
Ta, skąd nad Ziemią Słońce wstaje.
— John Ronald Reuel Tolkien

0 komentarze:
Prześlij komentarz