Siedząc w ciemnym pokoju patrze przez okno jak wiatr lekko porusza drzewami. To w pewnym sensie uspokaja, ale tez zmusza, a może raczej nastraja do refleksji nad życiem. Czemu sam ? Przez otwarte okno wlatuje chłodne powietrze, koniec lata, a wraz z nim koniec paru inych rzeczy. Zbliża się jesień, a zaraz po niej zimna. Jak co roku samotna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz