Bawiłem się jakiś czas na portalu randkowym. Bywało lepiej i gorzej. Aktualnie walczę o Panią Ż, która poznałem właśnie tam. Walka jest ciężka, bo walczę sam ze sobą. Znam swoje słabe i mocne strony. Można to porównać do walki dwóch Tytanów. Rozpoczęli walkę, chwycili się za siebie i tak stoją. Dlaczego wspomniałem o portalu? Poznałem tam parę dziewczyn, fajne, fajniejsze i mniej fajne. Ogólnie z perspektywy czasu wpłynęły na mnie pozytywnie. Zmusiły do działania itd. Oprócz jednej... nadwyrężyła moje zaufanie do kobiet na tyle, iż wszędzie dopatruję się możliwości zdrady. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Dzisiaj wpadłem na "genialny" pomysł założenia ponownie konta na portalu. Dlaczego spytasz skoro chce być z Panią Ż. Odpowiedź jest prosta, Ona ma konto wiec pokaże Jej że ja też mogę mieć, że też mogę rozmawiać z dziewczynami. Głupia i dziecinna zagrywka... sam z siebie się śmieje. Jeśli to czytasz Beti, chociaż wątpię. To wiedz że szczerze cie za to nienawidzę. Zaszczepiłaś mi w głowie brak zaufania i nie mogę tego się pozbyć.
Co mam począć? Stanę się zgorzkniały i stracę zaufanie do ludzi, bo zawiódł mnie jeden człowiek. Będę ział nienawiścią do tych, co odnaleźli swoje skarby, bo ja sam nie dotarłem do mojego. I zawsze będę dbał tylko o tę odrobinę, którą posiadam, bo jestem za maluczki, by mieć cały świat.
— Paulo Coelho
'Mieć' zaufanie. Nigdy się nie 'ma' zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. "Darzy się 'zaufaniem'.
— Éric-Emmanuel Schmitt

0 komentarze:
Prześlij komentarz