Piękny majowy dzień... Piękny to on był, może i rok temu. A dziś, dziś padał deszcz wybijając na parapecie iście latynoskie rytmy, na szybie rysując obrazy w niepowtarzalny, bajkowy sposób. Nagle otworzyły się drzwi, a w nich stanęła ona - przemoczona do suchej nitki trzymała złożony parasol w jednej ręce, w drugiej przemoczony płaszcz.
- Co za cholerna pogoda ! - wrzasnęła ciskając parasolem gdzieś w kąt pokoju, który po drodze zaczepił o kosz przewracając go.
- Może byś tak trochę się opanowała ? - dopiero teraz na nią spojrzał, odrywając oczy od monitora. Wziął do ręki kubek chłodnej już kawy, lecz nim zdążył zbliżyć go do swoich ust ona zrobiła parę kroków do przodu. Chwyciła za kubek i z całym impetem rzuciła go o ścianę.
- Co ?! - wrzasnęła wściekła. Cóż, chyba miała gorszy dzień, delikatnie mówiąc. Miała potargane mokre włosy, lekko sine policzki, po których jeszcze płynęły krople deszczu. Przyspieszony oddech, przymrużone oczy... Tak, z pewnością to był atak furii. Zdarzało się jej to ostatnio często przez problemy w pracy, pogodę i atmosferę w domu wpływały negatywnie na jej stan emocjonalny.
- Co Ty odpierdalasz ! - wrzasnął i stanął w ułamku sekundy na równe nogi. Stali teraz na przeciw siebie. Każde miało zaciśnięte dłonie w pięć i patrzyło w oczy drugiego. Z każdym ułamkiem sekundy napięcie rosło. Deszcz przestał padać, po ścianie spływały resztki kawy, a kawałki kubka i śmieci były rozsypane po całym pokoju.
- Tak, właśnie tak... - powiedział do niej - tak właśnie powinnaś to zagrać. Uśmiechnął się do niej i ją przytulił...

6 komentarze:
Chylę czoła... Chyba powrót do dawnej formy.
Annika
fajniutkie...
Kasia
@Annika
Możesz dać mi wreszcie spokój ?
Heheh, zastanawiałam się nad tym, ale nutka sadyzmu w mojej naturze chyba mi nie pozwala. Usuń wpisy, przecież... sorry bo możesz.A
Dzięki Tobie wieczory stają się przyjemniejsze. Czekam na wiecej.Magda
czekam na jeszcze wiecej....Magda
Prześlij komentarz