Miałem zrobić wpis właściwie już wczoraj, ale czasu mi zbrakło i po części też chęci. Pogoda jest do d... więc i mój nastrój i chęci opadły niczym liście z drzew jesienią. Właściwie to już późna jesień bo chęci całkowicie brak. Ja chce wiosnę, taką prawdziwa. Z upalnymi dniami i ciepłymi nocami. I jeśli już deszcz to ciepły, bez skojarzeń proszę tylko. Ostatnio nabyłem nową umiejętność, usypianie Bobasa. Zegar biologiczny, o ile facet ma coś takiego, już daje o sobie znać. Właściwie to mało powiedziane, bo on dzwoni w niebo głosy.
Wpis zaległy miał być 25 maja ale nie wyszło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz