wtorek, 8 czerwca 2010

Jestem na tak

Zaniedbałem znowu trochę bloga. Brak weny, czasu i jakiegoś tematu przewodniego sprawiają, że nie ma o czym pisać. Chociaż właściwie jest o czym, kładę się do łóżka i nagle potok myśli. Układa jedna obok drugiej, przekładam z końca na początek i szereguję według ważności. I myślę sobie.. tak jutro o tym napisze. Lecz wstaje słońca, ja jak zwykle zaspany. Przychodzę do pracy i ... i jest kilkanaście innych spraw, a ułożone myśli wyparte są przez inne.
Czy człowiek może zmienić się w tym wieku ? Oglądałem ostatnio film "Jestem na tak". Główny bohater grany przez Jim'a Carrey'a jest znudzonym życiem bankowcem. Przychodzi z pracy włącza TV, czyta książkę lub robi nic. Na propozycje znajomych ma tysiąc wymówek, dziwnie znajome zachowanie. W końcu za namową kumpla idzie na jakieś spotkanie i dołącza do klubu "Jestem na tak". Głównie chodzi o bycie na tak we wszystkich sprawach np. idziesz na imprezę, tak, dasz mi kasę, tak, skon na bungee, tak. Może właśnie tego mi trzeba, przestawić się z nie na bardziej tak. Nie na tyle drastycznie może jak w filmie, ale więcej tak mniej nie. Taka dewiza od nowego tygodnia.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;