wtorek, 9 czerwca 2009

Strach

Słońce gasło za horyzontem, deszcz sączył się z nieba, po raz kolejny zresztą, podczas gdy On siedział przy swoim biurku pracując nad kolejnym projektem. Te całe lutowanie, łączenie elementów i zapach kalafonii od której dostaje czegoś w rodzaju zadyszki działa na niego uspokajająco. W tle leciała sobie jakąś muzyczka "... jest już ciemno ..." no prawie pomyślał zerkając na zachodzące słońce. Zajęcia odprężające, względnie relaksujące maja to do siebie że pozwalają na swobodny potok myśli, co notabene w jego przypadku nie jest może najszczęśliwszym rozwiązaniem... problemów ci u nas dostatek. Od kilku dni pojawił się kolejny. Właściwie to nie tyle się pojawił co wrócił. Problemy nie rozwiązane mają dziwną właściwość powracania do swojego pana zazwyczaj ze zdwojoną siła. Mówić czy nie mówić, to pytanie dręczyło go już od kilku dni. Z Panią Ż zrobiło się na tyle fajnie, przynajmniej w jego ocenie, że dotarł do pewnego punktu tej znajomości. Punktu z którego możliwy jest odwórt  w miarę bezbolesny, bez amputacji serca się obejdzie. 

Mając na karku wiosen paręnaście, chociaż liczba wiosen nie przekłada się na IQ a czasami szkoda, powinien podejmować decyzje z uwzględnieniem swojej osoby. Jednak jakże nudny i nieszczęśliwy byłby jego świat bez problemów. Rodziców ma normalnych, o ile o rodzicach można tak mówić. Mają, jak wszyscy rodzice, swoje gorsze i gorsze gorsze dni, ale raczej nigdy nie mówili mu jak ma robić. Nie zabraniali chodzić na imprezy, nie zabraniali pić czy palić, nie kazali siedzieć nad książkami. Ciekawe jak zareagują na taką wiadomość... Mamo, Tato spotykam się z rozwódka ( przyszła, ale ten fakt postanowił zataić za wszelką cenę). Nie potrafi jednak przewidzieć reakcji rodziców. Czasami siedzi na łóżku już ma wstać i ... i wstaję w wyobraźni idzie do ich pokoju i mówi, po czym wysłuchuje jakie to jest blebleble .. albo.. dostają wytrzeszczu gałek ocznych i zapada cisza. Być może sadzisz, drogi czytelniku, że co to kogo interesuje Jego życie. Więc skup się chociaż na chwile... wybierz ze swojego grona osobę która kochasz... a teraz pomyśl że mówisz tej osobie rzecz za która może Cie znienawidzić.. czujesz to... czy czujesz jak zimne ostrze przeszywa Twe serce? Czy czujesz jak zimne dreszcze pojawiają się na Twoim ciele? Co czujesz kiedy patrzą na Ciebie zawiedzione oczy drugiej osoby? Tak... to raczej najgorszy scenariusz tej sztuki, ale możliwy. Może jutro wyjawi swą tajemnice, a może udławi się swoim Musli.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;