czwartek, 16 kwietnia 2009

Burza

Jest pewna kraina, kraina która przemierzam każdego dnia. Nie ma ona ani końca, ani początku. Po prostu jest, czasami większa, czasami mniejsza. Są w niej dnie i noce, jednak niekoniecznie następujące po sobie. Są bezchmurne dni, w których niebieskie niebo nie jest niczym zakryte, a słońce delikatnie ogrzewa twarz. Są noce bezchmurne ukazujące tysiące gwiazd na niebie. Są poranki i słońce wynurzające się za horyzontu. Są wieczory podczas których pomarańczowe słońce znika w tafli spokojnego oceanu. Są też dni takie jak dziś, czy wczoraj. Parę dni wcześniej w Krainie panowała piękna pogoda. Niebo było bezchmurne, a nawet jeśli pojawiała się chmurka to dodawała tego smaczku widokowi. Wiosna trwała w pełni. Wszystko budziło się do życia i zdawało się że ten stan będzie trwał wiecznie. Najłatwiej jednak zabić zwierze kiedy się tego nie spodziewa. Był kolejny wiosenny dzień. Słońce wstało dosyć wcześnie i swym blaskiem oznajmiało wiosna, wiosna, wiosna. I ten stan trwałby i do dziś gdyby by nie to dziwne coś. Masz tak zapewne też, każdy tak ma, te uczucie że coś jest nie tak. Niby jest wiosna i ładna pogoda i nic nie zapowiada burzy. Ty jednak usilnie jej wypatrujesz. I tak do końca nie wiadomo czy przychodzi ona bo jej wypatrujesz, czy przychodzi bo przyjść musiała. Są trzy rodzaje burz... pierwsza... przychodzi zapowiedziana przez ciemne chmury. Przez pewien czas panuje nad kraina. Jednak po pewnym, krótkim, czasie przechodzi i znowu nastaje panowanie słońca. Druga... podobnie jak pierwsza ma swój prolog. Może bardziej dramatyczny i doniosły. Kończy się po kilku dniach i sieje pewnego rodzaju zamęt. Coś jak tornado, przestawia pewne rzeczy i trzeba po niej sprzątać. Wreszcie trzeci typ burzy. Uderza z zaskoczenia, w najmniej spodziewanym momencie. W naszych krainach pojawiają się bardzo sporadycznie. Jednak po ich przejściu nic nie jest takie same jak było wcześniej... tu zatrzymam się chwile,może dzień, może dwa i dokończę tą opowieść później. Chciałbym by okazała się snem, lecz niestety wszystko wskazuje, że sen to nie jest.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;