Był piękny ciepły letni poranek, słońce dopiero wstawało obwieszczając całemu światu że nastał nowy dzień. Puchatek trzymając w jednej łapce baryłkę miodku w pośpiechu zamykał drzwi. Poprzedniego wieczora doszedł bowiem do strasznego wniosku. Zaglądając wieczorem do beczułki z miodkiem twierdził że nie wystarczy go na następny dzień. Więc skoro świt postanowił wyruszyć do królika, który nie raz już go ratował z podobnej opresji. Idąc więc jedną ze ścieżek Stumilowego lasu zobaczył małą płaczącą biedroneczkę siedzącą pod drzewem. Podszedł do niej i zapytał spokojnym głosem
- Co się stało biedroneczko ?
Dopiero wtedy biedronka zauważyła że nie jest sama. Wstała, przetarła czerwone od płaczu już oczka, odwróciła się plecami do Puchatka i westchnęła:
- Patrz co się stało!
Kubuś jednak był misiem o małym rozumku i nawet nie zauważył że biedronka nie ma kropek.
- No tak to straszna sprawa, ale co się stało ? - pytał dalej nie wiedząc czemu biedronka płacze.
- Nie mam kropek - dopiero teraz miś zauważył brak kropek.
Puchatek jak to miał w zwyczaju popukał się łapką w czółko i wymyślił - Pójdziemy do królika on z pewnością coś wymyśli. Wziął biedronkę i pomaszerowali do królika mieszkającego nieopodal. Gdy już dotarli do chatki królika Kubuś zapukał do drzwi. Królik z wolna podszedł do drzwi i gy tylko zobaczył że stoi tam Puchatek krzyknął:
- Nie mam już miodu !
- No trudno, ale mamy jeszcze jeden problem - odrzekł Puchatek.
- Jak to my? - z zaciekawieniem powiedział królik jednocześnie otwierając drzwi.
- No my, ja i biedronka.
- Co z tą biedronką, jej też się skończył miód? - odburknął królik
- Nie, ktoś jej ukradł kropki - odpowiedział Kubuś i w tym momencie królik z niedowierzaniem dostrzegł że biedronka faktycznie nie ma kropek.
- Co się stało z Twoimi kropkami ? - zapytał królik
- Kto mi je ukradł - ze łzami w oczach odpowiedziała biedronka.
- Jak to ukradł? Może zgubiłaś? Co robiłaś wczoraj?
- Wstałam rano, poleciałam nad łąkę, plotkowałam z biedronkami, a później poszłam do pralni bo zabrudziłam kropki.
- A odebrałaś z pralni kropki?
- Nie - z uśmiechem odpowiedziała biedronka.
- Skoro już jeden problem rozwiązaliśmy - ciągnął Kubuś - to może teraz poszukasz tego miodku ?

0 komentarze:
Prześlij komentarz