Dawno mnie tu nie było. Jednak w wyniku braku problemów, a może ich dużej ilości wena na marudzenie mnie opuściła. Zresztą jak ktoś niedawno mi powiedział, blog stał się monotematyczny. Moje życie nie jest szczególnie rozrywkowe, a że w 99% pisze o sobie więc zwyczajnie nie mam o czym pisać. Ostatnio się wyciszyłem, jeszcze nie wiem czy to źle czy dobrze. Zacząłem dużo pracować. I jeśli nie zostaje dobrowolnie dłużej w pracy, to prace przynoszę do domu. Przyzwyczaiłem się do bycia sam. Co prawda miałem 3 miesięczna przerwę, ale było minęło. I chociaż samotne wieczory są takie sobie, to jednak chyba tak jest lepiej.
Dopisałem kawałek książki. Można ściągnąć TU Poprzedni tekst + mała nowa porcja. Nie mam od weny na pisanie więc zakończe na tym.

0 komentarze:
Prześlij komentarz