czwartek, 5 listopada 2009

Pisze więc jestem

Ostatnio pojawiły się głosy, że troszeczkę obijam się z pisaniem i pisze tu strasznie smętne i smutne rzeczy. Cóż ostatnio powoli wychodzę na prostą i chociaż czasami wpadnę w dołek to jednak w ogólnym rozrachunku jest dobrze. Nie piszę z bardzo prostego i błahego powodu, nie mam oczym pisać. To prawda, że przygnębienie wpływa na wenę twórczą, przynajmniej w moim przypadku tak właśnie jest. Wystarczy cofnąć się o kilkanaście wpisów, spojrzeć na nie. Duża ich część to marudzenie, użalanie się nad sobą i swoim losem. Tak już zwyczajnie mam. Skrzydła mi same nie wyrastają, ja muszę je od kogoś dostać. 

W horoskopie mam ze w drugim tygodniu listopada poznam kobietę swojego życia. Nie wieże jakoś szczególnie w ich przepowiednie. Jednak czytając opisy kolejnych znaków zodiaku doszukuję się podobieństw u ludzi których znam. 

Czekając więc na szczęście wychodzę z tego krateru, który powstał niedawno.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
;